Dominik Lejman

Urodził się w 1969 r. w Gdańsku. W 1996 r. ukończył gdańską ASP, a w 1995 r. dwuletnie studium w londyńskiej Royal Collage of Art. Za pracę dyplomową „Serafit” otrzymał nagrodę domu aukcyjnego Christi’s. Jako stypendysta programu „Erasmus Summer Exchange” studiował w Hochschule der Kunste w Berlinie gdzie zrealizował projekt fotograficzny w Muzeum Pergamońskim. Dzięki nagrodzie RCA wyjechał do Paryża do Cite International des Arts. Przez półtora miesiąca pracował nad „Całunem Marokańskim” i „Narcyzem”  w Maroku w Assilah Studio. Odbył również praktykę dydaktyczną w Kent Institute of Art & Design i Byam School of Art. Aktualnie mieszka i pracuje w Gdyni.staje w kontekście tradycji malarstwa. Mówię o "funkcjonowaniu w kontekście", a nie po prostu o "byciu", ponieważ kilka elementów odróżnia je od malarstwa w klasycznym rozumieniu tego terminu. Prace Dominika nie mieszczą się do końca ani w nowożytnym Lejman mówi, że warsztatu  nauczył się w Polsce, ale dopiero dzięki zagranicznym stypendiom przekonał się, że artysta oprócz tworzenia musi również umieć obronić swoje dzieło. Nasze uczelnie to „pracownie profesorów”. „To sprzyja tworzeniu się monopolu naprawdę, blokowaniu dostępu do informacji i forsowaniu określonych opcji artystycznych”, zaś londyńskie to „pracownie studenckie”, w których, można odnieść wrażenie, najważniejsi są studenci”. Lejman szybko znalazł własną drogę twórczą, stworzył oryginalna formę wypowiedzi. Już w 1998 roku w ramach cyklu „Powerpray” powstały pierwsze prace łączące malarstwo z wideo projekcją. Obrazy malowane tradycyjnie farbą akrylową są abstrakcyjne (widać na nich rodzaj śladu wyświetlanego kształtu) i monochromatyczne,  nawiązują do tradycji sztuki modernistycznej.  Film natomiast na ogół przedstawia nagie postacie, często autora albo postać samego oglądającego. W  „Dyskrecji warunkowej”, w której jednocześnie  wyświetlane są  dwie projekcje wideo, pierwsza pokazuje wizerunek nagiego mężczyzny siedzącego plecami do widza i zajętego nieokreśloną, rytmiczną czynnością. Druga - jeżeli oglądający znajdzie się w polu widzenia kamery, to  zobaczy własną postać. Lejman wprowadził  w przestrzeń obrazu czas i ruch - elementy, które z definicji nie istnieją w malarstwie. Projekcje jego filmów odbywają się przy pełnym oświetleniu - w efekcie filmy stapiają się z płótnami i wyglądają jakby istniały gdzieś pod ich powierzchnią. Prace te nazywane elektrycznymi  lub "inkorporowanymi"  są wielowarstwowe znaczeniowo i strukturalnie. Do nich należy również  „Poduszka powietrzna”, w której film  wideo zarejestrował  postać powieszoną za ręce i nogi, która  kolanami obejmuje samochodową poduszkę powietrzną,  „uwięziona” jest też  przez drugą poduszkę- namalowaną na płótnie. Postać oddycha i porusza się na tyle, na ile pozwala jej, nienaturalna pozycja. Dzięki temu ruchowi  można rozpoznać, co jest filmem, a co obrazem namalowanym na płótnie.Natomiast film „Torso”  przedstawia ciasno skadrowane plecy, siedzącej, nieznacznie poruszającej się osoby. Kształtowi wyświetlonej sylwetki odpowiada na obrazie podobna, jasna forma.Na wystawie „Luksus przetrwania” (2000), na której m.in. były prezentowane prace „inkorporowane” Lejman pokazuje jak wielką pułapką dla człowieka są wszelkiego rodzaju udogodnienia mające ułatwiać i chronić  życie. Na rzecz bezpieczeństwa często zrzekamy się autonomii i prywatności. Sztuczny świat stworzony przez człowieka prowadzi do wyobcowania i poczucia samotności.Jest również autorem filmów wideo oraz obrazów  bezpośrednio tworzonych na ścianach galeryjnych, w których ornamenty powstały  w oparciu o dane statystyczne, pojęcia rejestracji, transformacji i kontroli tłumu ( wystawa „Ogród statystyczny” 2003). W projekcie „Art in the Hospital in Europe” (Warszawa, 2002 i Nowy Jork, 2003), w którym Lejman zdaje się zadawać pytanie o granice iluzji i prawdy, dzieci widzą i słyszą odgłosy zwierząt w salach szpitalnych, na korytarzach, w łazienkach. Natomiast w cyklu „Dompracadom”,  monumentalne fototapety umieszczone w miejscach, w których zostały wykonane - w warszawskim biurowcu, siedzibie agencji McCann Erickson oraz w prywatnym mieszkaniu zaprzyjaźnionego małżeństwa, pokazują jak bardzo przenikają się życie prywatne, rodzinne, z tym oficjalnym – w pracy. Podobnie cykl  „sexofficesex” ukazuje płytkość i banalność relacji zapracowanego pokolenia „robiącego karierę”, które nie ma czasu na miłość i przyjaźń a zadowala się jedynie nic nie znaczącym sexem w pracy. W 2001 r. twórca został uhonorowany paszportem Polityki za „sztukę, która w sposób odkrywczy łączy tradycyjne formy malarstwa ze współczesnymi technikami medialnymi”.Kama Zboralska