Robert Maciejuk

Urodził się w 1965 r. w Białej Podlaskiej. Studia w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych (1985-1990). Dyplom z malarstwa w pracowni prof. Stefana Gierowskie-go. Jako asystent pracował w macierzystej uczelni (1991-1996). Brał udział w kilku-nastu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą m.in.: Aspex Gallery, Portsmouth (1996), Galeria Foksal (2002). Mieszka i pracuje w Warszawie. Obecnie współpracu-je m.in. z Galerią Foksal. Popularność zdobył jako twórca obrazów abstrakcyjnych inspirowanych grami per-spektywicznymi i elementami architektury renesansowej. Inspiracją stała się tu „Bi-twa pod San Romano” (znajdująca się w Galerii Uffizi we Florencji), a właściwie jeden element owego dzieła. Był to ukryty w tłumie jeźdźców magiczny krąg, który Maciejuk wypreparował i umieścił w centrum swojej kompozycji. Inną pracą z tego zakresu były „Ćwiczenia z perspektywy według Uccella” (1990). Później głośne sta-ły się jego prace nawiązujące do świata znaków: komunikacyjnych, ostrzegawczych i lotniczych, symboli politycznych i popularnych logotypów. Artysta nigdy nie ko-piował literalnie danego znaku (np. NATO, BMW) ale starał się namalować jego su-biektywny portret, zmieniając kolor, kompozycję czy rozmiar. Zestawiając te znaki zbudował kolaże nadając im zupełnie nowe znaczenia. W 1999 r. namalował serię „Znaków lotniczych”, jakie umieszczano na bojowych maszynach II wojny świato-wej. Najpierw wiernie powtórzył graficzną formę barwną, następnie stworzył zapis czarno-biały i ostatecznie pokazał fragmenty skrzydeł ze zniszczonymi pod wpły-wem czasu znakami. Zestawiając emblematy odmiennych, czasem wrogich państw obok siebie nadał im nowe znaczenie. Stworzył także serię „Czaszek” (2000). Tym razem źródłem inspiracji stały się emblematy ostrzegające o śmiertelnym niebezpie-czeństwie jakie można znaleźć na słupach wysokiego napięcia czy etykietach pro-duktów chemicznych. Kolejne cykle malarskie „Kwiatów” i „Roślin leczniczych” (2001), zostały zaczerpnięte z banalnych pocztówek dźwiękowych z lat 60. i 70. Rozgłos przyniosły mu również cykle obrazów inspirowane popularnymi bajkami. Bohaterami jego malarskich wariacji stał się Miś Uszatek, Kubuś Puchatek i Kolar-gol. Pozbawieni swojego naturalnego bajkowego tła wyglądali dość niepokojąco wręcz demonicznie. Kilka lat temu artysta postanowił zmierzyć się z pejzażem. Ale nie literalnie. Jego wizją jest syntetyczne przedstawienie pór roku. Maciejuk szcze-gólnie upodobał sobie okres zimy, który stał się polem szczególnych eksperymentów malarskich (m.in.: „Nothing could be finer”, 2003 czy „This is life”, 2004) ). Na płótnie Maciejuka każdy symbol, każdy emblemat, każdy logotyp zaczyna funk-cjonować jako zupełnie nowy znak. ŁR