Eugeniusz Markowski

Urodził się w 1912 r. Malarz, scenograf, dyplomata, dziennikarz i pedagog. Studia w warszawskiej ASP u prof. S. Pruszkowskiego. Dyplom w 1938 r. Uprawia też grafikę użytkową i scenografię. W latach 1940-55 przebywał we Włoszech i w Kanadzie. Od 1969 r. pracował jako pedagog w macierzystej uczelni. Od lat fascynuje go groteskowe przeciwieństwo, które istnieje między rosnącym w zawrotnym tempie rozwojem technologicznym a niezmiennością prymitywnych ludzkich pasji i instynktów. Świat Markowskiego to świat szalony. Rządzą nim te same odwieczne prawa natury. Dobro żyje w symbiozie ze złem, piękno z brzydotą. To świat paradoksalnie spójny. Ciągle te same zdeformowane postacie, figury – przeżywają te same namiętności i marzenia; tęsknoty i niezaspokojone żądze. Naga kobieta na koniu, byk, diabeł, parada karnawałowa, pijacka bijatyka, przeciąganie liny, rytualny taniec – to tematy do których Markowski chętnie powraca. Opowiedziane przez niego historie często odnoszą się do Walki Jakuba z Aniołem, do Świętego Jerzego na koniu zabijającego smoka; do Kuszenia Świętego Antoniego oraz Anioła i Diabła. Bohaterowie Markowskiego nie budzą sympatii. Groteskowo śmieszni, zarazem tragiczni stają się metaforą dramatu ludzkiego losu. Wszyscy tacy sami, prymitywni, zawsze nadzy z lubieżnym uśmieszkiem, zdolni do wszystkiego. Z zasady brutalni, opętani pożądaniem, z pewnością nie są subtelnymi kochankami, zdobywają kobietę tak jak polują. Szybko i skutecznie. Często towarzyszy im koń, też silny, też gotowy do walki, z pyska toczy mu się piana. Czasem żądzę zaspakaja inny mężczyzna. Markowski nie moralizuje, nie ocenia. Pokazuje nas takimi jakimi jesteśmy. Wyzwoleni z gorsetu konwenansów ujawniamy prawdziwe, atawistyczne emocje. Niezależnie czy bierzemy udział w tańcach rytualnych czy gramy na instrumentach. Również i „W nauce chodzenia” też tak naprawdę nie chodzi o chodzenie. Markowski nigdy nie poddawał się obowiązującym modom czy nowym trendom. Od zawsze wierny barwnej, żywiołowej ekspresji. W swoich lapidarnych przedstawieniach kontrastowo zestawia czerwień, zieleń, żółć, czerń, czasem błękit. Sztuka inwestowania w Sztukę. Przewodnik po galeriach sztuki 2004. Kama Zboralska, Rosner & Wspólnicy 2003.