Jarosław Modzelewski

Urodził się w 1955 r. w Warszawie. Studia w warszawskiej ASP (1975-80.), uczeń prof. S. Gierowskiego. Pedagog w macierzystej uczelni ( od 1982). Współzałożyciel formacji artystycznej lat 80. – Gruppy ( M. Sobczak, W. Pawlak, P. Kowalewski i R. Woźniak), działającej do 1992 r. Modzelewski jest mistrzem obserwacji. Rejestruje otaczającą rzeczywistość - banalnym zdarzeniom nadaje nowy sens. W pospolitości odnajduje tajemnicę. Mówi o losie człowieka, o roli artysty, o wierze i zwątpieniu, o religii i religijności. Bez zbędnej dydaktyki i moralizowania. Topornie kreślony bohater jakby wyjęty z ulicznych reklam - na ogół zawieszony jest w pustej, nieokreślonej przestrzeni. Monumentalne prace pozornie chłodne, o zredukowanych szczegółach tak naprawdę kryją w sobie ogromne emocje. Mam poczucie, że to co maluję dotyczy samotności i smutku. Nie traktuję jednak tego problemu histerycznie. Lubię ironię, więc można czasem w moich pracach zobaczyć trochę śmiechu, trochę pokraczności, trochę naiwności. Może dlatego często maluję dzieci, bo choć kochane, wydają mi się najbardziej zagubione. 1) ”Raz wygrywam ja, raz obraz”. Piotr Sarzyński. Polityka. Nr.4, 23.01.1999 r. wywiad Tylko pozornie jego świat jest prosty i dosłowny - nic nie jest tu dopowiedziane do końca. Postacie uchwycone w prozaicznych sytuacjach prowokują, budzą niepokój. Jest to świat zagadkowy, pełen aluzji, ukrytych znaczeń, jednocześnie pełen ironii tkwiącej już w samych tytułach („Powieszenie worka z lodem”, „Szary malarz”). Modzelewski uwiecznia i powódź, i działalność Caritasu, i sceny wiejskie („Ty doisz krowę”) oraz obrzędy religijne. W cyklu „Obraz jako wynik obserwacji wnętrza kościelnego” artysta zdaje się stawiać pytanie: czy współczesny obraz może dotykać świętości ? Zdaniem artysty tradycyjne motywy, na przykład ukrzyżowanie czy pieta, jakby współcześnie skarlały. Dlatego postanowił szukać świętości w inny sposób – w układzie postaci, ich skupieniu, proporcjach i kolorach kompozycji. W jego ostatnich obrazach przedstawiających martwą naturę widać okna, uchylone drzwi, parapety i ogólny bałagan, w którym jest i zardzewiałe kolanko, i szlafrok, i papierowe figurki, i brudne głośniki. Są stare i zniszczone. Przez lata były świadkami jego pracy, beznamiętnie rejestrowały upływ czasu… Modzelewski często przedstawiany jest jako następca Andrzeja Wróblewskiego. Podobnie jak u Wróblewskiego jego malarstwo łączy neoklasycyzm, realizm i nową ekspresję. Kama Zboralska. Sztuka inwestowania w Sztukę. Przewodnik po galeriach sztuki 2004. Rosner & Wspólnicy 2003.