Zdzisław Nitka

Urodził się w 1962 r. w Obornikach Śląskich. Studia w WSSP we Wrocławiu (1982-1987). Dyplom z malarstwa pod kierunkiem prof. J. Hałasa. Od 1988 r. jest nauczycielem akademickim w rodzimej uczelni. Zajmuje się też rysowaniem, drzeworytem, rzeźbą, happeningiem i książką artystyczną. Razem z żoną, malarką J. Nitką stworzył w Obornikach Śląskich prywatne Muzeum Ekspresjonistów (1997). Jak mógłbym określić moje malarstwo? Myślę, że jest ono pewnego rodzaju dialogiem, jaki prowadzę z tym, co mnie interesuje, jest mi bliskie lub mnie porusza. Życie. Historia. Sztuki. Cytat, interpretacja, tworzenie nowych znaków, mitologii, relacji. Ekspresjonizm jest mi najbliższy, ale interesują mnie ciągle różne doświadczenia. Jestem otwarty. Taki jest mój styl pracy. Nie jest to nic odkrywczego. Podobnie pracował Francis Picabia czy Picasso. Ostatecznie w malarstwie zawsze chodziło o tych kilka spraw, które są wspólne całej historii sztuki – kolor, kompozycja, przesłanie, lub inaczej – żeby namalować dobry obraz. „Zdzisław Nitka Retrospektywa Malarstwo. Grafika. Rzeźba”. Galeria Bielska BWA, 2002 katalog Twórczość Nitki, przedstawiciela nurtu „nowych dzikich” lat 80. charakteryzuje emocjonalnie użyty kolor i kompozycja o jakby szkicowej, na pozór tylko niedbałej technice. We wcześniejszych pracach z sylwetką dynamicznie kreślonym, grubym konturem. Kontrasty nasyconych żółci, czerwieni, zieleni czy błękitu wzmagają dramaturgię przedstawienia. Zazwyczaj pojawia się autoportret oraz zwierzęta ( wilki, psy, niedźwiedzie, pantery, orły, wrony), które powstają podczas słuchania utworów zespołu „The Rolling Stones”. Zespołu, który podobnie jak on nie identyfikował się z czasami im współczesnymi. „Kręciła” ich przeszłość – czarne korzenie bluesa. Mnie „kręcą”- mówi artysta czarne historie ekspresjonistów: Kirchnera, Muncha, Nolde’a. Te fascynacje widać w estetyce jego twórczości nawiązującej do stylistyki tamtych lat. O obecnym malarstwie mówi: Malarstwo teraz ? Lepiej to przemilczę. Może nawet taka rzeczywistość mi się podoba. Być w rebelii, anarchii, na przekór. Nie interesować się polityką, nie brać pomysłów fotografii gazetowych, nie drukować prac przy pomocy maszyn cyfrowych. Zdzisław Nitka. Galeria ENTROPIA 2003, katalog Niektóre jego prace, pełne liryzmu i melancholii otacza poetycka aura. W „Trzymam liska i patrzę na wrony” - z widocznymi śladami pędzla, o niedokładnie zamalowanej powierzchni, uproszczonej formie i silnych kontrastach kolorystycznych jakby dla przeciwwagi artysta przedstawia przyjazny gest ręki przytulającej bezbronne zwierzę. Kama Zboralska. Przewodnik po galeriach sztuki 2006. Sztuka inwestowania w Sztukę. Rosner & Wspólnicy 2005.