Włodzimierz Pawlak

Urodził się w 1957 r. w Korytowie koło Żyrardowa. Studia na Wydziale Malarstwa w warszawskiej ASP pod kierunkiem prof. R Ziemskiego. Studiował też w pracowni R. Winiarskiego. Dyplom w 1985 r. Od 1986 r. pracuje jako pedagog na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego ASP w Warszawie. Członek formacji artystycznej „Gruppy” (1982 - 1992) i współredaktor jej pisma „Oj dobrze już”. W latach 80. sztuka Pawlaka skupiała się na komentowaniu ówczesnych realiów politycznych.. Artysta sięgał po metaforykę, operował symbolami ( w „Drodze z piekła do piekła”, pojawia się przetworzona pięcioramienna gwiazda). Na znak solidarności z anonimowymi „artystami” malującymi wówczas na murach przesłaniał swoje kompozycje warstwą maskującej farby. W latach 1987-88 nastąpiła w jego twórczości radykalna zmiana formy. Cykl „Tablice dydaktyczne” zapełniają ideogramy, wykresy, mapy, znaki symbolizujące wiedzę i kulturę - porównywano je do negatywu zarysowanej tablicy szkolnej. Zaraz po „Tablicach” zaczęły powstawać „Dzienniki”. Na płótnach o widocznych zaciekach, ołówkiem kreślił siedem kresek i przekreślał je ósmą. Równolegle budował też kolaże – gablotki, pod tym samym tytułem. Oddają banalną codzienność, egzystencjalne rozterki, monotonię i jednostajność losu. Są zapisem upływającego czasu. Tworzą je tubki zużytej farby, zestrugane ołówki, bilety, rachunki, pudełka po zapałkach, pocztówki. One się pięknie starzeją. Jak sam patrzę na taki ołówek, który wyrysowałem pięć lat temu, jestem wzruszony. Zestawienie ołówka wyrysowanego pięć lat temu i dzisiaj – dwaj przyjaciele. „Ćwiczenia duchowe” Helena Sienkiewicz www.wik.com.pl W „Dzienniku A” uwiecznia twarze słynnych ludzi kopiowane z encyklopedii. Natomiast „Dziennik C” składa się ze stron starannie zamalowanych, na których artysta zarejestrował swoje emocje i niektóre wydarzenia. Całość dopełniają rysunki – wrażenia z przeczytanych lektur. W 1989 r. malując biało-czerwoną flagę („Polacy formują flagę narodową”) pożegnał się z czasem, w którym koncentrował się na sprawach politycznych. Równie symbolicznym gestem zerwania z przeszłością było zamalowanie w 1990 r. kilku wcześniejszych prac, w tym związanych z „Gruppą” . W 2003 r. w cyklu „Przestrzeń logiczna obrazu” przedstawił własną historię malarstwa w 686 zminiaturyzowanych kopiach dzieł wybitnych artystów m.in. Malewicza, Kobro, Stażewskiego. Uwiecznił też malowidła naskalne, freski starożytnego Egiptu, sceny malowane na greckich wazach. Kama Zboralska