Marek Sobczyk

Urodził się w 1955 r. w Warszawie. Studia w warszawskiej ASP (1975-1980). Dyplom w pracowni prof. S. Gierowskiego ( 1980). Członek Gruppy (1982-1992). Do 1988 publikował w piśmie Gruppy „Oj dobrze już”. Jest autorem książki „Uproszczenie sztuki” (1997). Zajmuje się też grafiką książkową i reklamową. Od 1991 pracuje z P. Młodożeńcem w spółce autorskiej „zafryki”. W latach 1991- 1996 wraz z J. Modzelewskim prowadził prywatną Szkołę Sztuki w Warszawie. Tworzy też instalacje i obiekty przestrzenne. Moje pojmowanie malarstwa jest bliskie pojmowaniu życia. W malarstwie zajmują mnie sprawy dotyczące mojej osoby, środowiska czy społeczności, sprawy, które mogę objąć wzrokiem –umysłem. „Marek Sobczyk”. Waldemar Baraniewski. Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki. Kraków, 2001, katalog Fascynuje go wieloznaczność wszystkiego, co nas otacza. Sięga po ikony kulturowe oraz literackie. Osadza je w nowych realiach, innych kontekstach. Niekiedy mity, idee, tradycyjne tematy religijne przedstawia przy pomocy nowych znaków i symboli („Ostatnia Wieczerza” „Mleko Maryi i krew Chrystusa”). Jego malarstwo pełne paradoksów łączy surową formę z nadmierną stylizacją, wyrafinowanie z prostotą, łączy to, co wzniosłe z tym, co przyziemne. Sobczyk inspiracje znajduje i na ulicy, i w lekturze, i w średniowiecznym malarstwie sakralnym. Poddaje analizie znane nam uczucia: miłość, przyjaźń, miłosierdzie, nienawiść, najwięcej uwagi poświęca przyjaźni. Duży wpływ na jego twórczość wywarła sztuka Andrzeja Wróblewskiego („Stoją rzędem” został zbudowany według układu „Rozstrzelań”). W 1983 r. związał się z „Gruppą”. Razem z Ryszardem Woźniakiem i Jarosławem Modzelewskim, należącymi do tej formacji tworzy monumentalne prace pełne odniesień do ówczesnej rzeczywistości. W tym okresie przechodzi od ujęć abstrakcyjnych (konstruuje płótna szukając ich idealnego podziału) do malarstwa figuratywnego o bogatej fakturze, z czasem coraz bardziej dynamicznego i rozbudowanego treściowo, często bardzo erotycznego. W latach 90. wrócił do stylistyki wcześniejszego okresu. Stosuje ograniczone motywy, jego sztuka staje się bardziej ascetyczna. Z czasem w obrazach pojawiają się napisy, sentencje, komentarze, kompozycje złożone z liter, wizerunków pojęć. Tworzy malarską interpretację hierarchii głodów (pokarm, seks, odpoczynek, wydalanie itd.) wg Tolmana, amerykańskiego psychologa, które są metaforą niepokojów współczesnego człowieka – głodów duchowych. Sobczyk dodaje głód pornografii. Natomiast do opisu świata wystarcza zdaniem Sobczyka 13 słów - dziecko, kobieta, pies, owoc, fala, cegła, ryba, laska, wiadro z szufelką, koło, brzydkie słowo, wątróbka, chrzan. Na 13 polach o różnych kształtach, ale identycznej powierzchni powstały ekwiwalenty 13 słów na płótnie o rozmiarach 130 x130 cm. Ostatnie obrazy Sobczyka są programowo przezroczyste. W cyklu obrazów transparentnych, malowanych na pleksi, kolor nie zakrywa rysunku – szkic staje się równoważnym elementem obrazu, widać każdy ruch pędzlem. W życiu malarza wszystko jest ważne, gdyż malowanie jest dokonywaniem wyborów, tak w sprawach inspiracji, jak mentalnych, filozoficznych itd. Dokonać wyboru i podjąć decyzję wg mnie może tylko człowiek z poczuciem tożsamości. (…) Poczucie tożsamości rozumiem jako świadomość ograniczoności własnego ciała. Dzięki poczuciu tożsamości człowiek jest w stanie wchodzić w twórcze związki z otaczającym go światem. „Marek Sobczyk” Marek Sobczyk Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki. Kraków, 2001, katalog. Kama Zboralska. Przewodnik po galeriach sztuki 2006. Sztuka inwestowania w Sztukę. Rosner & Wspólnicy 2005.