Tadeusz Dominik

Urodził się w 1928 r. w Szymanowie. Studia w warszawskiej ASP, dyplom w pracowni prof. J. Cybisa w roku 1953. W Akademii przeszedł wszystkie stopnie kariery akademickiej od asystenta do profesora zwyczajnego (1988). Dwukrotnie w latach 70. i 80. był dziekanem Wydziału Malarstwa w warszawskiej ASP. Zajmuje się też tkaniną artystyczną. Nie traktuje swojej twórczości jako posłannictwa. Malowanie to fascynująca zwyczajność, wypełniająca życie. Chciał aby każdy jego obraz był obrazem, z którym obcuje się jak z przyjacielem a w szczęśliwym przypadku, bez którego życie jest uboższe. Dla Dominika świat jest samą radością - jego twórczość pochwałą życia. Jego świat zbudowany jest z jednorodnych plam o wyrazistych, nasyconych, wysmakowanych barwach. Dominik jest blisko natury, ziemi, deszczu, liści... Nie maluje pejzaży w dosłownym tego słowa znaczeniu. Przyrodę zamienia w symbol, w znak drzewa, kwiatu, ogrodu z perspektywą w której, o tym że coś jest bliżej czy dalej świadczy tylko to, że jeden przedmiot przesłania drugi. Według Dominika twórczość realistyczna nie ma dziś wielkiego sensu, gdyż twórca nie może konkurować z nośnikami informacji wizualnej. On tworzy z myślą o tych, którzy w obrazach nie szukają literatury lecz nastroju i koloru. Wiele podróżuje, dotarł do Peru i na Alaskę. Nadal inspiruje go przede wszystkim natura, nadal nie odwołuje się do architektury, ani nie pokazuje człowieka. Kiedyś wystarczała mu swojska przyroda, krajobrazy zapamiętane z dzieciństwa. Teraz pojawiły się pustynne kaktusy, mchy porastające fiordy, nieprawdopodobnie kolorowe drzewa tropików. Nadal cieszy go każdy dzień i słoneczny, i pochmurny…Nie zastanawia się ani nad sensem istnienia, ani tajemnicą śmierci. Kiedy wiele lat temu w Stanach Zjednoczonych pokazał swoje obrazy recenzenci nie ukrywali zdziwienia, że to radosne malarstwo powstało w kraju nieszczęścia i biedy. Tadeusz Dominik jest jedną z największych i najbarwniejszych postaci warszawskiej Akademii, jej legendą. Wielki malarz i wspaniały pedagog, bohater wielu opowieści z życia Akademii, czasem anegdotycznych. Jak mało kto potrafił zarazić studentów pasją malarską, a zarazem był bliskim człowiekiem na co dzień (…) ( prof. A. Myjak, rektor warszawskiej ASP). Kama Zboralska. Sztuka inwestowania w Sztukę. Przewodnik po galeriach sztuki 2004. Rosner & Wspólnicy 2003.