Edward Dwurnik

Urodził się w 1943 r. w Radzyminie. Studia na Wydziale Malarstwa w warszawskiej ASP w pracowni prof. E. Eibischa (1963-70). Uprawia też rysunek i grafikę, jest autorem plakatów i kolaży. Przypadkowe spotkanie z Nikiforem, wywarło na nim tak silne wrażenie, że przejął od niego nie tylko sposób obrazowania, lecz również i na pewien czas nawet jego styl życia. Jako student potrafił wyjechać w Polskę świadomie nie biorąc pieniędzy. Jak wspomina głodny, wycieńczony, miał momenty, że znajdował się w stanie zupełnego rozkojarzenia. Malarstwo Dwurnika to malarstwo karykaturalne, ekspresyjne, czasem surrealistyczne, pełne poczucia humoru, ironii, to przede wszystkim malarstwo dokumentacyjno-symboliczne. Jego wstrząsający cykl „Od Grudnia do Czerwca” jest hołdem dla ofiar stanu wojennego. Cykl ten podobnie jak czarno-biały „Droga na Wschód”, inspirowany wspomnieniami represjonowanych Polaków nie jest głosem w dyskusji - jest apelem ogólnoludzkim. Zdaniem artysty lepiej nie mieszać polityki i sztuki, bo to jak diabeł i święcona woda. Chętnie tworzy w seriach, które rozrastają się i zlewają ze sobą, zanikają by znów pojawić się w innym kontekście. Najbardziej lubi cykl „Miasta” - od ponad 30 lat buduje miasta o wyludnionych ulicach; miasta tętniące życiem, miasta pustych placów i z placami wypełnionymi pomnikami. W latach 90. cykl ten nasyca wyłącznie błękitem – kolorem tajemniczym, z własną symboliką a jednocześnie dającym dużo spokoju. Równolegle z „Podróżami autostopem” i „Sportowcami”, od 1966 roku powstaje cykl „Warszawa”, kontynuowany do dziś. Pejzaże zimowej stolicy namalowane w styczniu 1981 r., z krzyżami, zasiekami z drutu kolczastego, opancerzonymi transporterami uznano za proroczą wizję stanu wojennego. Współczesna Warszawa Dwurnika jest bajkowo kolorowa. Najczęściej używa perspektywy z lotu ptaka, czasem kopiuje fotografie z magazynów lub całe okładki ilustrowanych tygodników. Nie przywiązuje się do jednej stylistyki. Po płótnach malowanych cienko, pojawiają się prace z grubą fakturą, po kompozycjach wypełnionych tysiącznymi detalami-prace niemal abstrakcyjne, po scenach rodzajowych-wizerunki miast; po przedstawieniach wielobarwnych-cykle utrzymane wyłącznie w jednej tonacji. Maluje też pejzaże morskie oraz gigantyczne róże i tulipany. Kama Zboralska. Sztuka inwestowania w Sztukę. Przewodnik po galeriach sztuki 2004. Rosner & Wspólnicy 2003.