Stanisław Fijałkowski

Urodził się w 1922 r. w Zdołbunowie na Wołyniu. Studia w latach 1946-51 w łódzkiej PWSSP, uczeń m.in. W. Strzemińskiego. Pracował dydaktycznie w macierzystej uczelni. Najpierw był asystentem Strzemińskiego, później profesorem. Uprawia też grafikę. Jest doktorem honoris causa łódzkiej ASP. Przetłumaczył na polski teksty Wasyla Kandinsky’ego i Kazimierza Malewicza. Kiedy zaczynam pracę nie wiem co namaluję. To wielka improwizacja. Jak mówi rzymskie przysłowie, spiritus flat ubi vult, czyli duch lata kędy chce. Tego nie da się przewidzieć, trzeba być zawsze gotowym.(…)Uprawianie malarstwa i każdej sztuki w ogóle jest uprawianiem pewnej formy metafizyki. Większość jego prac to ascetyczne kompozycje o jednolitym kolorystycznie tle budowanym elementami geometrycznymi. Jego twórczość charakteryzuje lapidarność form, oszczędna paleta rozmytych barw i powtarzające się motywy – często tworzy cykle. Prawdziwe malarstwo (nie to dekoracyjne albo ilustracyjne) jest wciąż pytaniem o sens istnienia świata. Staram się coraz oszczędniej to wyrażać. Im mniej niepotrzebnych elementów, tym głębiej człowiek wnika w tę warstwę świata, która go pociąga. Według Fijałkowskiego istotą sztuki jest próba harmonizowania postawy emocjonalnej z intelektualną, intuicji ze świadomością, ekspresji indywidualnej z treściami kolektywnymi. Sztuka jest poszukiwaniem harmonii, zasady, która pomogłaby uporządkować zagubienie współczesnego człowieka. Tytuły literackie, uwikłane w odwołania do literatury lub muzyki mają poruszać wyobraźnię jednocześnie obrazować przesłanie symboliczne zawarte w treści obrazu. Autostrada z ogromnego cyklu „Autostrady” to kompozycje, przeważnie ukośnie biegnącej linii lub wstęgi, która wiąże dół z górą, niebo z ziemią i jest nowym symbolem drabiny Jakubowej. Na tych autostradach nigdy nie ma samochodów - nie są ilustracją drogi tylko komunikacji pomiędzy czernią i bielą, mrokami a jasnością, między niebem a ziemią, między nami jako ludźmi a tym co jest ponad nami. Cokolwiek by to nie było. Po „Autostradach” powstały „Nowe autostrady” i „Studia talmudyczne”. Również nie wyjaśniają sensu ale być może pomagają uwierzyć w jego istnienie. Czasem jego prace zamiast tytułu mają datę - bo malowanie to rodzaj pamiętnika. Ja tylko zamiast słów buduję formy. Kama Zboralska. Sztuka inwestowania w Sztukę. Przewodnik po galeriach sztuki 2004. Rosner & Wspólnicy 2003.