Marek Oberlander

Urodził się w 1922 w Szczerzecu koło Lwowa, zmarł w 1978 w Nicei. Obok Jana Dziędziory, Jacka Sienickiego oraz Elżbiety Grabskiej należał do grona inicjatorów i najbardziej aktywnych organizatorów Ogólnopolskiej Wystawy Młodej Plastyki Przeciw wojnie - Przeciw faszyzmowi, która w lipcu 1955 roku odbyła się w stołecznym Arsenale, poprzedzając nadchodzącą polityczną "odwilż". To w jego niewielkim mieszkaniu na warszawskim Okólniku odbyło się towarzyskie spotkanie, podczas którego zrodził się pomysł wystawy. Było już dwa lata po śmierci Stalina, budziły się nadzieje na ideologiczne przemiany. W takiej atmosferze młodzi malarze, wspierani przez równie młodą historyczkę i krytyczkę sztuki, powzięli zamiar przygotowania ekspozycji, która miała pokazać prace w okresie realizmu socjalistycznego tworzone poza oficjalnym obiegiem, skrywane w prywatnych pracowniach. Wystawa została odebrana jako sprzeciw wobec zarówno socrealizmu, jak wobec koloryzmu, tuż po wojnie wszechwładnego w polskim życiu artystycznym (zwłaszcza w kształceniu akademickim). Oberländer w latach 1939-46 był żołnierzem Armii Czerwonej, do której został wcielony przymusowo (służył na terenie Związku Radzieckiego). Po zakończeniu wojny podjął naukę w warszawskim Liceum Sztuk Plastycznych (1946-48). Kontynuował ją w Akademii Sztuk Pięknych (1948-53). Pierwszym ważnym wystąpieniem artystycznym Oberländera był udział we wspomnianej wystawie w Arsenale. Pokazał na niej obrazy, w których przedstawiał martyrologię narodu żydowskiego w czasie wojny: "Napiętnowani" i "Cebule" (1955). (Ten sam wątek podejmował w dramatycznych litografiach z cyklów "Nigdy więcej getta" i "Reportaż spod szubienicy", powstałych jeszcze przed 1955 rokiem.) Stylistykę tych dzieł, zwłaszcza dwóch ostatnich, malarskich, określano jako "realizm ekspresyjny". Charakteryzował je nieomal brutalny ascetyzm środków, uproszczony modelunek zdegradowanych, upodlonych postaci i zdegradowanych, brzydkich przedmiotów, oszczędność kolorystyczna. Świadomy, ostentacyjny, "barbarzyński" antyestetyzm, zdeterminowany wyborem motywu, wymierzony jednocześnie w estetykę koloryzmu, podnosił siłę wyrazu kompozycji. Dwie ostatnie prace znalazły się na liście dzieł do dzisiaj identyfikowanych przez krytykę zarówno z postawą, jak poetyką "arsenałową". Przez jury wystawy zostały jednak pominięte. Oberländer otrzymał za nie natomiast nagrodę specjalną redakcji tygodnika "Po Prostu". Ów gest ze strony redakcji zaowocował dalszą współpracą: w roku 1956 Oberländer założył Salon Wystawowy "Po Prostu", którym kierował do końca jego istnienia (1961). W 1959 roku miał tam pierwszą wystawę indywidualną. W następnym okresie w analogiczny sposób współpracował z "Nową Kulturą" i "Współczesnością" (tutaj w 1960 roku odbyła się druga wystawa indywidualna artysty). Realizując swoje pasje organizacyjno-społecznikowskie, stworzył kilka z pierwszych galerii sztuki współczesnej w Warszawie, dając tym samym impuls do kontynuowania podobnej działalności. Równolegle wykonywał wiele prac (malarskich i rysunkowych), w których stopniowo odstępował od pierwotnej brutalności, skupiając się na nieco bardziej kameralnym nastroju. Były to głównie portrety, w których kładł akcent na psychikę modela. Jego artystyczne doświadczenia z tego czasu były zatem bardziej różnorodne niż poprzednio. Malował również sceny rodzajowe, martwe natury, czasem zwracał się ku abstrakcji. Z czasem coraz bardziej radykalnie deformował postać ludzką, czyniąc z niej niezmiennie wyrazisty znak plastyczny indywidualnego przeżycia (rysowane tuszem i malowane gwaszami portrety z lat 1957-58, m.in. cykl "Garbate"). Poddając sylwetkę ludzką ciągłym metamorfozom, konsekwentnie, a co najważniejsze - skutecznie, dążył do maksymalnej syntezy formy. Inspirował go świat przyrody: odrealnione, czasem stylizowane, wydłużone kształty owadów posłużyły mu za wzór szybko, syntetycznie kreślonej, uproszczonej, skondensowanej, zazwyczaj wertykalnie zakomponowanej, figury kobiecej ("Sylwetki", 1961-63). Wibrująca, niespokojna materia tych kompozycji (pajęcza plątanina cienkich linii, swobodne rozpryski i nacieki prześwitującej farby) wzmacniała ich niepokojący, egzystencjalny nastrój. "Torsy", "szkielety" Oberländera porównywano z "Figurami hieratycznymi" i "Figurami osiowymi" Jana Lebensteina. Wydaje się to jednak nie do końca słuszne. Kompozycje Lebensteina robią wrażenie bardziej ostentacyjnie, namacalnie, drapieżnych, podczas gdy dramatyzm sylwetek Oberländera zawiera się raczej w ich ukrytym, wewnętrznym życiu. I jedne, i drugie kojarzą się mimo woli z taszystowskimi rysunkami Wolsa, przywodzącymi na myśl anatomiczne preparaty. W roku 1963 malarz wyjechał do Francji. Rozluźniły się jego kontakty z Polską. Kilkakrotnie wystawiał prace za granicą (Sztokholm, 1963, 1965; Paryż, 1964; St-Paul de Vence, 1965; Berlin, 1967; Amsterdam, 1970; Antibes, 1973). Po przebyciu poważnej choroby zmienił charakter twórczości (z tego czasu pochodzi gwasz "Zawał serca", 1964). Głównie powstawały teraz prace niemal abstrakcyjne: wypełnione rozpływającymi się kształtami, przecinane gwałtownymi refleksami światła, przenikającymi rozwarstwioną fakturę. Wkrótce zniknęły z nich w ogóle aluzje do figury ludzkiej. Ostatecznie Oberländer niemal wyłącznie skupił się na impresjach pejzażowych ("Lato", 1964; "Noc", 1967), które starał się utrzymać w bardziej optymistycznej aurze. Wykonywane w ostatnich latach życia kompozycje nie mają już jednak tego elektryzującego wewnętrznego napięcia, które uwiarygodnia wcześniejszy dorobek artysty. Znaczną część spuścizny Oberländer ofiarował w roku 1977 Muzeum Narodowemu we Wrocławiu; inne prace pozostają jednak w znacznym rozproszeniu w kraju i za granicą. Przywiązany do idei i tradycji wystawy "arsenałowej", żywo poparł inicjatywę Jacka A. Zielińskiego, który pod koniec lat 70. przystąpił do tworzenia kolekcji nazwanej "krąg Arsenału" w Muzeum Okręgowym (dzisiaj Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta) w Gorzowie Wielkopolskim. Kolekcja, skupiająca prace twórców reprezentujących postawę "arsenałową", stale eksponowana w jednym z oddziałów muzeum, została w 1992 roku przedstawiona w warszawskiej Zachęcie. Większy zespół dzieł artysty pokazano na wystawie pośmiertnej w Warszawie i we Wrocławiu (1980). Katalog tejże wystawy zawiera obszerne informacje o jego twórczości.