Tadeusz Kantor

Urodził się w 1915 r. w Wielopolu Skrzyńskim koło Tarnowa. Zmarł w 1990 r. w Krakowie. Studia w krakowskiej ASP (1934 -39 ) m.in. pod kierunkiem K. Frycza. W czasie wojny stworzył eksperymentalny Teatr Niezależny, jego kontynuacją był powstały w 1956 r. Cricot 2 – wiele spektakli weszło do historii światowego teatru. Współtworzył Grupę Młodych Plastyków (1945) i drugą Grupę Krakowską (1957). Aranżował też szereg działań parateatralnych. Mawiał: oczywiście, że jestem megalomanem, ale w przeciwieństwie do innych wiem, co zrobić z moją megalomanią. Ekscentryk, niezmiennie ubrany na czarno. Wiecznie eksperymentujący, żył na najwyższych obrotach. Był jedną z najważniejszych, najbardziej znanych osobowości Krakowa. Rok 1947 okazał się w jego życiorysie rokiem przełomowym. Wyjechał do Paryża. Pod wpływem modnego wówczas taszyzmu - zrezygnował z najbardziej nawet zdeformowanych postaci i namalował setki prac wyciskając farbę prosto z tuby. U nas nie znalazły uznania krytyków. Wystawione kilka lat później w Paryżu przyniosły mu rozgłos. Kantor wielokrotnie powtarzał, że na świecie najpierw zaistniał jako malarz. W latach 60. powrócił do figuracji. Intrygowała go nie tyle struktura przedmiotu czy jego estetyka co jego relacje z człowiekiem, innym przedmiotem. W 1965 r. powstały pierwsze jego słynne obrazy z zawieszonym na płótnie parasolem. Zniekształcona postać schowana pod parasolem sprawiała, że zdegradowany już przedmiot (parasolka) stawał się znowu użyteczny. Na jego płótnach pojawiły się także przytroczone w rozmaity sposób przedmioty najniższej rangi: torby, pudełka, worki, paczki. Przeistaczały obraz w relief. Chętnie też opakowywał (ambalaże) postacie znane z obrazów Velazqueza - wcześniej już sięgał po „Motywy hiszpańskie”. Oprócz „Infantki Marquerity ” tematem, który często pojawiał się w jego twórczości byli żołnierze z obrazów Goyi. Liczne cykle malarskie z lat 70.,80. pokazują niezwykle silny związek z równolegle prowadzoną przez niego działalnością teatralną. Kantor pozostawił po sobie niezliczoną ilość rysunków, większość z nich to scenograficzne szkice, projekty kostiumów i rekwizytów, często dopełnione tekstami. W okresie późniejszym poświęcił się głównie Cricot 2, dopiero pod koniec życia zaczął znowu malować. Nie obawiał się powracać do motywów, tematów, wcześniejszych rozwiązań formalnych, które przeplatały się, powracały i odradzały w zmodyfikowanych kształtach. Kama Zboralska. Sztuka inwestowania w Sztukę. Przewodnik po galeriach 2004. Rosner & Wspólnicy 2003.