Katarzyna Kobro

Urodziła się w 1898 r. w Moskwie. Zmarła w 1951 r. w Łodzi. Studia w Moskiewskiej Szkole Malarstwa, Rzeźby i Architektury (1917-1920). W 1922 r. razem z mężem, Władysławem Strzemińskim, nielegalnie przekroczyła granicę polsko-rosyjską. Chociaż przez lata mieszkała na głębokiej prowincji, najpierw w Szczekocinach, a później w Koluszkach, prowadziła bardzo aktywne życie artystyczne. M.in. korespondowała z paryską grupą „Cercle et Carre” (w 1932 r. wstąpiła do powstałej po jej rozpadzie Abstraction Création). Była współzałożycielką awangardowej grupy „Blok”. W 1926 r. przystąpiła do grupy „Praesens”, w 1929 r. wraz ze Strzemińskim i Stażewskim założyła a.r. (awangardę rzeczywistą), do której dołączyli poeci Julian Przyboś i Jan Brzękowski. Dzięki staraniom a.r. w Łodzi powstała druga na świecie, po Kabinett der Abstraktem w Hanowerze, międzynarodowa kolekcja sztuki współczesnej (dziś Muzeum Sztuki w Łodzi). „(…) należy stanowczo i bezpowrotnie raz na zawsze uświadomić sobie, że rzeźba nie jest ani literaturą, ani symboliką, ani indywidualną psychologiczną emocją. Rzeźba jest wyłącznie kształtowaniem formy w przestrzeni. Rzeźba zwraca się do wszystkich ludzi i przemawia do nich w sposób jednakowy” – pisała w 1929 r. Katarzyna Kobro. Jej teoria rzeźby rozumianej jako komponowanie przestrzeni jest dziś doceniana na całym świecie. Sama artystka uchodzi za wielką wizjonerkę i jedną z najważniejszych przedstawicielek konstruktywizmu. Od 2001 r. wręczana jest nagroda im. Katarzyny Kobro jako „uhonorowanie postawy progresywnej i poszukującej” wybranego twórcy. W 2003 r. w Teatrze Wielkim w Łodzi można było oglądać prezentujące życie i sztukę artystki multimedialne widowisko w reżyserii Nowozelandczyka Graya Veredona. Nie zawsze nazwisko Kobro cieszyło się takim szacunkiem i zainteresowaniem. Przez całe dekady rzeźbiarka pozostawała w cieniu męża, malarza Władysława Strzemińskiego. Poznała go, kiedy pracowała jako woluntariuszka w moskiewskim szpitalu w 1916 r., w którym był leczony. Strzemiński, wówczas polski oficer saperów na froncie stracił rękę i nogę. Kobro jest przykładem artystki genialnej, lecz niezrozumianej przez sobie współczesnych i odkrytej dopiero po wielu latach zapomnienia. Udało się skatalogować zaledwie ok. 30 rzeźb jej autorstwa, w tym niektóre to prace zaginione. W czasie niemieckiej okupacji część dzieł została zniszczona, część wylądowała na śmietniku, a część drewnianych prac artystka własnoręcznie porąbała na opał. Była twórcą radykalnym, bezkompromisowym i skłonnym do eksperymentów. Jako jedna z pierwszych opierała swoje formy przestrzenne na rygorystycznych obliczeniach matematycznych. W początkowym okresie twórczości (1921-24) pozostawała pod silnym wpływem Malewicza, z którym się przyjaźniła. Szybko odnalazła własną drogę, często postrzeganą jako rzeźbiarską odpowiedź na teorię unizmu Strzemińskiego. Jednak jak zauważa Gabriela Jarzębowska: „W przeciwieństwie do obrazów unistycznych rzeźba Kobro nie stanowi celu samego w sobie – celem jej jest rzeźbienie przestrzeni. Właśnie to nowe rozumienie przestrzeni, która stanowi nie tyle otoczenie, co samą materię twórczości rzeźbiarskiej stanowi radykalny zwrot w pojmowaniu rzeźby, stawiające artystkę w czołówce międzynarodowej awangardy”. Od 1925 r. rzeźbiła monochromatyczne i barwne konstrukcje przestrzenne. Równolegle powstawały kubofuturystyczne akty kobiece. Szczyt aktywności artystycznej i publicystycznej Kobro przypada na lata 20. i 30. Kończą go narodziny chorowitej córki, Niki w 1936 r. W 1948 r. po długiej przerwie powstają jej ostatnie prace – 4 gipsowe akty i kilka wykonanych kredkami pejzaży. Lata 40. przyniosły rzeźbiarce niemal wyłącznie cierpienie. Wojenna bieda, kryzys i rozpad małżeństwa, sądowe batalie z mężem o prawo do opieki nad dzieckiem, a także walka z nowym reżimem oskarżającym Kobro o „odstępstwo od narodowości polskiej” wyniszczyły, chorą na raka artystkę. Zmarła w wieku 53 lat. Nie ukazał się ani jeden nekrolog, a na pogrzeb na łódzkim cmentarzu prawosławnym na Dołach przyszło zaledwie kilka osób. ŁR